„ W obliczu Boga Wszechmogącego i Najświętszej Marii Panny Królowej Korony Polskiej, kładę swe ręce na ten święty Krzyż, znak męki i Zbawienia. Przysięgam być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczpospolitej Polskiej, stać nieugięcie na straży Jej honoru i o wyzwolenie Jej z niewoli walczyć ze wszystkich sił, aż do ofiary mego życia. Prezydentowi Rzeczypospolitej i rozkazom Naczelnego Wodza oraz wyznaczonemu przezeń dowódcy Armii Krajowej będę bezwzględnie posłuszny, a tajemnicy dochowam niezłomnie cokolwiek by mnie spotkać miało”.   Przysięga Armii Krajowej.

Rozkazem Komendanta Głównego AK z dnia 25 lutego 1942 roku powołana została Wojskowa Służba Kobiet (WSK). Zadaniem jej w czasie konspiracji była pomoc w tworzeniu i obsadzie sieci łączności oraz pracy administracyjnej. Najważniejszym celem było przygotowanie do służby wojskowej, a w tym planowanego Powstania. Szkolone były w zakresie służby sanitarnej, łączności, wartowniczej, propagandowej i konspiracyjnej. Składały przysięgę analogiczną do przysięgi składanej przez żołnierzy oddziałów męskich.

Członkinie pochodziły z różnych środowisk, były wśród nich były lekarki, nauczycielki, harcerki, młodzież szkolna. Większość miała średnie i wyższe wykształcenie. Przy rekrutacji najważniejsze była sumienność w wykonaniu powierzonych zadań, odwaga, dyscyplina wojskowa. Przechodziły one specjalne szkolenie teoretyczne i praktyczne związane z rodzajem służby, zakończone egzaminem. Często miały one dodatkowe obowiązki: praca, prowadzenie domu, nauka. Wiele z nich zginęło za Polskę: aresztowane, torturowane nie zdradziły. Przykładem są: Halina Pipiórska „Sowa”, która została aresztowana 11 sierpnia 1943 roku w Piastowie przy obsłudze radiostacji Komendy Głównej AK. Osadzona na Pawiaku, torturowana oraz rozstrzelana w ruinach getta 3 lutego 1944 roku w grupie 13 kobiet. Pośmiertnie odznaczona Krzyżem Virtuti Militari V klasy i Krzyżem Walecznych. Jej postawę można przeczytać w grypsie napisanym w więzieniu:

„Mateńko, Tatuśku, Heńku –  Na razie odchodzę – i nie wiem dokładnie gdzie, ale gotowa jestem na najgorsze. Jeśli przyjdzie zginąć – dumna będę, że mi to w udziale przypadło – przecież to dla naszej ukochanej, wspólnej Matki-Ojczyzny. Ta Matka Najświętsza Panienka –  przyjmie mnie w poczet swych dzieci – kochać mnie będzie, bo ja Ją kocham.

Ty Matuchno moja, darować mi musisz, że płacę tak za wychowanie i trud włożony we mnie. Bóg, jeśli mnie zabierze, nie zapomnę ani o Tobie, ani o Tatuśku i Henryku, wspierać będzie. Dziękuję za starania i kłopoty, jakie mieliście w związku z aresztowaniem mnie. Szkoda, że bez rezultatu. Ale wola Boga Najwyższego. Dla mnie myśl  o śmierci nie jest straszna, bo codziennie z nią obcuję – mnie już nic poza Waszą modlitwą i dobrym wspomnieniem nie jest potrzebne. Módlcie się, bo w życiu za mało się modliłam. Ucałujcie ode mnie Kruszynę, Jaśka, Irkę, Stachnę. Irenie powiedzcie, że odeszłam jak powinnam – dużo myślałam o niej i o innych. Żal mi pani Janiny, zginie przez własną nieostrożność bardzo ciężki był pobyt w więzieniu, przez to, że i ona tutaj była. Dla Irki, Halszki i innych ślę pozdrowienia i pożegnania. Genię całuję i powiedzcie jej cichutko, że zadowolona jestem z siebie – dziękuję Mietce. Pozdrawiam panią Jadwigę z Gu – Irmę i innych. Do ostatniej chwili Was wszystkich kochałam. Bóg z Wami. /-/ Halszka”.

Została również aresztowana komendantka WSK w Piastowie Janina Mazurkiewicz „Grażyna” – nauczycielka Haliny, zesłana do Auschwitz, gdzie została zamordowana.

Okupacja Piastowa trwała od 8 września 1939 roku do 17 stycznia 1945 roku. WKS VI Rejonu „Helenów” Pruszków – Piastów – Ursus – Sękocin” przed powstaniem składała się z następujących służb: łączności, sanitarna, gospodarcza oraz wartownicza. Szczególne kryteria rekrutacji stosowano dla służby kobiet w łączności. Musiały mieć wyjątkową odporność psychiczną oraz dyspozycyjność przez 24 godziny.

Do Piastowa przeniesiono warszawskie szpitale w tym m.in. Szpital Zakaźny oraz Szpital Dzieciątka Jezus, umieszczając je na terenie piastowskich zakładów. W nich leczono rannych i chorych powstańców oraz ludność cywilną. Pomagały w nich sanitariuszki z Wojskowej Służby Kobiet. Część rannych, którzy mogli być transportowani, po segregacji przygotowywano w dalszą drogę. Przez obóz zorganizowany przez Niemców w Piastowie w Zakładach „Tudor” przeszło ok. 8 tys. warszawiaków. Zakaźnie chorych kierowano do szpitala przy ulicy 11 Listopada, innych do obozu „Dulag 121” w Pruszkowie. Wysiedlani warszawiacy trafiali spotykali się oni z ofiarnością mieszkańców Piastowa, otrzymywali  żywność, odzież oraz nowe miejsca pobytu. Służby WSK wraz z mieszkańcami na stacjach Włochy, Ursus i Piastów zorganizowały dla więzionych wszelką pomoc. Akcja peronowa prowadzona była od początku tułaczki mieszkańców Warszawy od 7 sierpnia do 8 października 1944 roku. Służba zdrowia w VI Rejonie udzieliła pomocy w okresie powstania około 15 tysięcy chorym i rannym.

Opracowano na podstawie: .Z. Zaborski , W. Wrotniak,. J. Cierliński, Z. Łosiewicz – Chmurowa, Trwaliśmy przy Tobie Warszawa. Historia konspiracji  i walki VI Rejonu „Helenów” Pruszków – Piastów – Ursus – Sękocin, Pruszków 2011, oraz H. Zdanowska, Pamięci łączniczek  z AK, „Przegląd Pruszkowski” nr 1, r. 1983

Katarzyna Michalak

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here