Co miesięczny przegląd lokalnej przedwojennej prasy odkrywa przed nami tajemnicze historie oraz kulisy życia mieszkańców naszego miasta. Staramy się przybliżyć ich dążenia do poprawy warunków życia we własnym środowisku oraz w jaki sposób przeżywali nie tylko świąteczne ale także zwykle dni, które wypełnione były koegzystencją z miejscem zamieszkania oraz zwykłymi sąsiedzkimi relacjami pozbawionych zawiści. Cel ten z pewnością mógł być realizowany przy pomocy założonego wówczas Towarzystwa Miłośników Utraty. Jak donosi Echo Pruszkowskie w 8 numerze z dnia 20 lipca 1924 r. celem nowego towarzystwa będzie dbałość o rozwój Utraty, w tym działalność na niwie kulturalno – oświatowej, której znaczenie dostrzegli już uwcześni mieszkańcy. Towarzystwo Miłośników Utraty podjęło także dążenia do utworzenia samoistnej gminy. Przesłanki ku temu były dobre, gdyż w osadzie działalność rozpoczynało coraz więcej urzędów celu publicznego. Jednym z nich miał być otwarty w krótce urząd pocztowy. Jego powstanie można zawdzięczać p. Wąsickiemu kierownikowi urzędu pocztowego w Pruszkowie oraz p. Raabe z Utraty, którzy byli orędownikami tego pomysłu.
Jak wyżej wspomnieliśmy kwestie związane z oświatą były przez miejscowe społeczeństwo bardzo poważane. Rosnąca liczba dzieci zmuszała do poczynienia działań mających na celu zapewnienie właściwych warunków do kształcenia młodego pokolenia. Przeglądając ten sam numer Echa Pruszkowskiego możemy przeczytać, że w Utracie w szkołach powszechnych pobierało naukę 260 dzieci. Warunki oświatowe w Utracie nie były najlepsze co już niejednokrotnie dzięki ówczesnej prasie pisaliśmy na łamach Czasu Piastowa. Mimo panującej biedy, która była tematem Echa Podmiejskiego z 1931 r. w numerze 13 – 14 z dnia 19 lipca 1931 r. ludność już ówczesnego Piastowa zdobyła się na wysiłek finansowy i wspomogła budowę lokalnych szkół. O szybkim postępie w pracach budowlanych informuje Głos Pruszkowa z 1935 r. w 10 numerze z dnia 07 lipca 1935 r. Budowano Szkołę Podstawową nr 2 naprzeciwko Kościoła. Relacja korespondenta gazety w kwestii szkoły była zapewne przypadkowa i związana z większym wydarzeniem, które było szykowane w piastowskiej parafii. W dniu 07 lipca probostwo w parafii miał objąć nowy proboszcz ks. Henryk Kwasiborski, który został przeniesiony do Piastowa z Długiej Kościelnej. Wydarzenie to dla lokalnej społeczności była nie lada wyzwaniem, gdyż w historii miejscowości był to drugi duszpasterz obejmujący posługę proboszczowską w tutejszym kościele, stąd nie ma co się dziwić powołaniu specjalnego komitetu. Pierwsze powitanie przygotowano na granicy gminy z Czechowicami, gdzie nowy proboszcz miał być powitany chlebem i solą, a następnie w bryczce przewieziony do kościoła. Tu powitanie miało zostać wygłoszone przez wójta oraz zaplanowano wręczeni kwiatów przez dzieci i społeczeństwo. Tegoż dnia miała także zostać odprawiona Msza Święta ingresyjna.
Marzenie członków Towarzystwa Miłośników Utraty dotyczące utworzenia samoistnej gminy Piastów stały się realne. Wydarzenie to nie mogło przejść bez echa w lokalnej prasie. Między innymi Głos Piastowa z 1930 r. w numerze 3 z dnia 20 lipca 1930 r. przedstawia zakres terytorialny nowej gminy. Oddajmy zatem głos korespondentowi, który w ten sposób opisuje granice Piastowa. „Do tej gminy weszły tereny z gmin wiejskich: Ożarów i Skorosze. Już przy tworzeniu tej gminy władze powiatowe uznały konieczność wyłączenia nieznacznego terytorjum z Pruszkowa i włączenia do gminy wiejskiej Piastów. Władze powiatowe zaprojektowały dokonanie następujących zmian: z gminy wiejskie Pruszków wyłączyć miejscowości: 1) całą dzielnicę Piastowską, obejmującą tereny budowlane o nazwie hipotecznej „Parcela folwarku Sabinów” i tereny budowlane o nazwie „Kolonia robotnicza P. K. P.”, zamknięta ulicami: od zachodu ulicą Żytnią, od południa drogą grójecką, zwaną ul. Królewską i od wschodu rowem granicznym, rozdzielającym tereny budowlane o nazwie hipotecznej „Reguły Malichy”, należącą do gminy Piastów, wreszcie od północy al. Piastowską, ul. Dworcową i torem kolejowym Warszawa – Kraków. 2) część dzielnicy Pohulanka, zamknięta ulicami: od południa ul. Piastowa, zwana Pustą, od zachodu ul. Graniczną, od północy ul. Bohaterów Wolności, zaś od wschodu miedzą, prowadzącą od ul. Bohaterów Wolności do szosy Wolskiej. Miejscowości te mają być włączone do gminy Piastów”. Przytoczona granica dotyczy tylko terenów, które weszły w skład nowej gminy z gminy Pruszków.
Ostatnim wydarzeniem , które chcemy na łamach gazety przybliżyć pochodzi z cytowanego już Echa Podmiejskiego z 1931 r.. Opisuje uroczystość OSP w Piastowie, która co prawda odbyła się 27 czerwca. Ówczesny naczelnik Kazimierz Kosewski wraz ze swoi zastępcą Kowalczykiem dokonał uroczystego udekorowania członków OSP z okazji 10 – lecia niepodległości i owocnej pracy położonej pod budowę i rozkwit tutejszej straży pożarnej. Podziękowania i ciepłe słowa popłynęły do strażaków od Zarządu straży, który reprezentował inż. W. Witwicki. Własna orkiestra dęta odegrała hymn państwowy. A warto dodać, że w 1927 r. na ćwiczeniach piastowscy strażacy zajęli 1 miejsce pokonując około 52 innych jednostek ogniowych.
opr. Daniel Dalecki