Na terenie  szpitala w Pruszkowie – Tworkach znajduje się cmentarz założony w 1924 r. Jest to miejsce spoczynku wielu osób, lecz nie wszystkie były związane ze szpitalem. Znajduje się tam duża kwatera ofiar terroru hitlerowskiego. Pogrzebani są tu żołnierze i ludności cywilna z Powstania Warszawskiego, którzy przeszli przez obóz Dulag 121.

Od 6 sierpnia do 10 października 1944r. na terenie Zakładów Naprawczych Taboru Kolejowego działał obóz przejściowy dla ludności cywilnej wysiedlanej z Warszawy. Według szacunków przeszło przez niego około 650 tys. osób. Po upadku Powstania Warszawskiego również powstańcy byli tam kierowani, skąd wywożono ich do obozów koncentracyjnych. Los niektórych powstańców dokonał się w tym właśnie obozie. Zostali oni pochowani na tworkowskim cmentarzu.

Groby w kwaterze ofiar terroru hitlerowskiego są w formie mogił zbiorowych oraz indywidualnych pochówków. Mogiły zbiorowe obwiedzione są betonowym obramowaniem i niskimi również betonowymi krzyżami. Na nich znajdują się najczęściej dwie tabliczki. Groby indywidualne mają nagrobki lub tylko metalowe krzyże. W południowo wschodnim narożniku kwatery znajduje się tablica „Bohaterom poległym w Powstaniu Warszawskim Cześć Ich Pamięci.  Pogrzebanych jest tutaj 426 osób.

Wojciech Stanaszek

 

2 KOMENTARZE

  1. To prawda cmentarz ten to miejsce szczególne, skłaniające do refleksji. Będąc tam w listopadzie 2018 roku stanąłem przed jedną z mogił. Pochowany tam został młody powstaniec o pseudonimie „Cygan” a po latach pochowano w tym samym grobie kobietę(domyślam się, że jego matkę). Podjąłem próbę opowiedzenia ich historii wierszem.

    Epitafium dla matki i syna.

    Odkąd się urodził
    wielokrotnie tuliłaś go w ramionach.
    Widziałaś oczami wyobraźni
    jego przyszłość:
    szkołę, pracę, rodzinę
    – myślałaś o wnukach.
    Nie miał jeszcze 18 lat
    Gdy powiedział Ci
    „Idę walczyć mamo.”
    Nie mogłaś być przy nim
    gdy ranny umierał
    w szpitalnym łóżku.
    Po wojnie,
    na przyszpitalnym cmentarzu,
    niemal codziennie
    słowem i myślą
    wydobywałaś go z tłumu ciał,
    otulałaś płatkami kwiatów.
    Po wielu latach
    znów wzięłaś go w ramiona
    tym razem
    we wspólnym już grobie.

    Jacek Furmański; Pruszków, listopad 2018

  2. To prawda cmentarz ten to miejsce szczególne, skłaniające do refleksji. Będąc tam w listopadzie 2018 roku stanąłem przed jedną z mogił. Pochowany tam został młody powstaniec o pseudonimie „Cygan” a po latach pochowano w tym samym grobie kobietę(domyślam się, że jego matkę). Podjąłem próbę opowiedzenia ich historii wierszem.

    Epitafium dla matki i syna.

    Odkąd się urodził
    wielokrotnie tuliłaś go w ramionach.
    Widziałaś oczami wyobraźni
    jego przyszłość:
    szkołę, pracę, rodzinę
    – myślałaś o wnukach.
    Nie miał jeszcze 18 lat
    Gdy powiedział Ci
    „Idę walczyć mamo.”
    Nie mogłaś być przy nim
    gdy ranny umierał
    w szpitalnym łóżku.
    Po wojnie,
    na przyszpitalnym cmentarzu,
    niemal codziennie
    słowem i myślą
    wydobywałaś go z tłumu ciał,
    otulałaś płatkami kwiatów.
    Po wielu latach
    znów wzięłaś go w ramiona
    tym razem
    we wspólnym już grobie.

    Jacek Furmański; Pruszków, listopad 2018

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here